Czarny Kot w swoim sklepie wykorzystuje technologię plików cookies, jednocześnie nie zbierając w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem tych zawartych w owych plikach (tzw. „ciasteczkach”). Szczegóły zostały opisane w naszej polityce prywatności

zamknij

Czy kot może jeść surowe ryby?

kot jedzący surową rybęWidok kota łapczywie pożerającego świeżo złowioną rybę istnieje w naszej wyobraźni dość powszechnie, nikogo nie dziwiąc. Wszak dla przeciętnego mruczka nie ma nic smaczniejszego niż świeżutka, aromatycznie pachnąca rybka, schwytana jego własnymi łapkami (choć oczywiście nie pogardzi też taką, którą złowili ludzie...). A fakt, że oprócz smacznych kąsków oferuje ona też mnóstwo witamin i innych składników odżywczych mówi sam za siebie - kot to mądre zwierzę i wie, co dla niego najlepsze i najzdrowsze. Jednak czy tak jest naprawdę? Czy surowe ryby rzeczywiście są dla kotów tak dobre, jak moglibyśmy sądzić?

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na postawione powyżej pytanie. W pewnych okolicznościach i przy zaistnieniu pewnych czynników ryby mogą być zarówno bardzo zdrowe, jak i szkodliwe dla naszego mruczka.

Jeśli chodzi o potencjalną szkodliwość ryb, to wszystko rozbija się przede wszystkim (choć nie tylko, ale o tym nieco dalej) o dwa związki - tiaminazę oraz tlenek trójmetyloaminy.

Wredna tiaminaza

Tiaminaza jest tzw. antywitaminą, czyli związkiem, który blokuje możliwość wykorzystania danej witaminy przez organizm. W tym przypadku mowa o witaminie B1, czyli tiaminie. Tiamina odpowiada u kota za właściwą pracę układu nerwowego, mięśni i serca, a także za prawidłowy przebieg procesu przemiany materii. Koci organizm nie potrafi jej magazynować, dlatego też należy codziennie dostarczać mu ją w odpowiedniej ilości wraz z pożywieniem.

W przypadku częstego spożywania mięsa ryb zawierających tiaminazę, dolegliwości związane z niedoborem witaminy B1 mogą ujawnić się u kota bardzo szybko, a z całą pewnością nie należą do takich, które można zbagatelizować. Wiążą się one m.in. z utratą apetytu, nieprawidłową pracą mięśni i ogólnym osłabieniem kociego organizmu, a w niektórych przypadkach nawet z porażeniem kończyn i poważnymi zaburzeniami układu nerwowego.

surowy filet z łososia

Ryby mogą być zarówno dla nas, jak i dla naszego kota bardzo zdrowe, ale...

Źródłem tiaminazy są niektóre gatunki ryb - zarówno słodkowodnych, jak i tych żyjących w morzu. Jej negatywny wpływ można bardzo łatwo zniwelować - wystarczy poddać mięso danej ryby obróbce termicznej, czyli np. ugotować czy dusić (arto pamiętać, że zamrożenie ryby niczego nie zmienia, gdyż w żaden sposób nie wpływa ono na aktywność tiaminazy). Jeśli nie mamy takiej możliwości i koniecznie chcemy podać kotu surową rybę, to warto pilnować, by nie był to któryś z gatunków znajdujących się na poniższej liście (umieszczono na niej te ryby, które zawierają tiaminazę):

  • belona
  • błyszczyk
  • gromadnik
  • karp
  • leszcz 
  • makrela 
  • miętus 
  • mintaj 
  • płoć 
  • sardela 
  • sandacz morski 
  • sum
  • sumik
  • szprot 
  • śledź oceaniczny
  • tuńczyk

Jeśli ktoś przeraził się potencjalnymi konsekwencjami niedoborów witaminy B1, związanych ze zjadaniem ryb zawierających tiaminazę, uspokajamy - nawet, gdyby nasz kot od czasu do czasu zajadał się rybami zawierającymi ten związek, to ryzyko pojawienia się któregoś ze wspomnianych problemów nie jest zbyt duże. Podobnie wygląda to w przypadku, gdy ryby z tiaminazą będą one spożywane osobno, w odseparowaniu od tych posiłków, które mają dostarczać kotu tiaminę. Dzieje się tak ze względu na fakt, iż tiaminaza działa jedynie bezpośrednio w momencie, gdy zjadana jest kompozycja produktów, zawierająca zarówno ją samą, jak i witaminę B1.

gotowanie surowej ryby

Gotowanie na parze będzie najlepszym wyborem, jeśli chcemy poczęstować kota niektórymi gatunkami ryb.

Oczywiście nie chcemy namawiać nikogo do tego, by karmić kota mięsem zawierającym tiaminazę - sami jesteśmy zdania, że lepiej nie ryzykować i jeśli coś może być potencjalnie szkodliwe, to warto taką rzecz odsunąć jak najdalej od siebie. Bardziej chodzi o to, aby nie popadać w skrajne czarnowidztwo i by nie robić sobie wyrzutów za to, zdarzyło nam się raz czy drugi poczęstować kota rybami zawierającymi ten związek.

Tlenek trójmetyloaminy - kolejny kłopot

Drugim z nieprzyjaznych dla mruczków związków, obecnych w surowych rybach, jest tlenek trójmetyloaminy. Sprawia on, że żelazo, przyjmowane wraz z pokarmem, przekształca się do postaci zupełnie nieprzyswajalnej przez organizm. Może to powodować u kota poważną anemię i ogólne osłabienie. Aby temu zaradzić, wystarczy, podobnie jak w przypadku tiaminazy, poddać mięso ryby obróbce termicznej - wówczas tlenek trójmetyloaminy przekształca się w nieszkodliwą trójmetyloaminę. Jeśli jednak nie będziemy w stanie przygotować kociego posiłku w ten sposób, to starajmy się unikać gatunków ryb znajdujących się na poniższej liście:

  • czernik
  • łupacz 
  • morszczuk 
  • mintaj

Które ryby kot może (?) jeść na surowo?

Do tej pory wymienialiśmy tylko te ryby, których nasz kot nie powinien zjadać na surowo, ponieważ zawierają tiaminazę oraz tlenek trójmetyloaminy. Czy istnieją zatem takie gatunki, którymi można go poczęstować? Tak, istnieją. Oto ich lista:

  • dorsz
  • flądra 
  • halibut
  • łosoś 
  • łupacz
  • okoń 
  • pstrąg 
  • sola
  • szczupak 
  • węgorz


Mięso wyżej wymienionych ryb nie zawiera ani tiaminazy, ani tlenku trójmetyloaminy, ale nie oznacza to, że będą one w 100% bezpieczne dla naszego mruczka.

Pierwszym z niebezpieczeństw, które na niego czyhają, są znajdujące się w rybach ości. Mogą one, ze względu na swoją ostrość i kształt, bardzo łatwo uszkodzić koci przełyk lub jelita. Z tego względu jeśli już zdecydujemy się na poczęstowanie naszego kota surową, nieobrobioną rybą, pamiętajmy, aby zawsze był to filet (choć i na niego warto zerknąć, czy aby przypadkiem nie znalazły się w nim pojedyncze ości).

ości ryby niebezpieczne dla kota

Podając kotu rybę bezwzględnie musimy usunąć z niej wszelkie ości

Drugą kwestią jest to, że w wiele ryb z listy “bezpiecznych”, jak tuńczyk, okoń czy szczupak może zawierać spore ilości rtęci. Wynika to z faktu, że są one drapieżnikami, przez co absorbują ten pierwiastek zarówno z zanieczyszczonego (niestety) środowiska, jak i ze swojego pożywienia. Trudno stwierdzić, jaka dokładnie ilość rtęci (i czy w ogóle - opinie naukowców na ten temat są różne) mogłaby wywołać u naszego pupila negatywne skutki, ale wychodzimy z założenia, że lepiej dmuchać na zimne i ograniczyć konsumpcję tych gatunków ryb, które zawierają jej znaczne ilości - tak będzie dla naszego kota najbezpieczniej.

Czy kot może jeść surowe ryby - podsumowanie

Podsumowując - jeśli chcemy karmić naszego kota surowymi rybami, to powinniśmy wziąć pod uwagę kilka związanych z tym czynników, mogących negatywnie wpływać na jego zdrowie. Pamiętajmy, że jedynie przemyślany i dobrze skomponowany rybny jadłospis może być dla naszego mruczka źródłem witamin i dobrej kondycji. W sytuacji, gdy boimy się, że możemy coś przeoczyć, szkodząc w ten sposób naszemu kotu, zdecydowanie lepszym wyborem będzie podawanie mu ryb dokładnie oporządzonych i poddanych obróbce termicznej (ugotowanych, upieczonych lub poduszonych) - w ten sposób poszerzymy jego menu, unikając ewentualnych przykrych niespodzianek.

Źródła zdjęć: 

Dodaj komentarz

* Imię:
* E-mail: (Niewidoczny dla innych użytkowników)
* Treść komentarza:
Kod z obrazka: